Strzelce Opolskie  /  2,5 mln zł i 3 lata za same papiery. Kiedy naprawdę pojedziemy obwodnicą Strzelec?
07.07.2026 • 6596 wyświetleń

2,5 mln zł i 3 lata za same papiery. Kiedy naprawdę pojedziemy obwodnicą Strzelec?

Jest podpis pod Programem Inwestycji dla obwodnicy Strzelec Opolskich - i słusznie mówi się o przełomie po ponad 20 latach obietnic. Tyle że kiedy spojrzeć na liczby, w głowie mieszkańca rodzi się jedno pytanie: skoro sama dokumentacja ma kosztować 2,5 mln zł i zająć 3 lata, to za ile lat realnie przejedziemy tą obwodnicą?

W SKRÓCIE
  • 7 lipca 2026 podpisano Program Inwestycji dla obwodnicy Strzelec Opolskich (DK94, ok. 8,5 km).
  • Dokumentacja: 2,5 mln zł3 lata. Budowa: ok. 300 mln zł i kolejne lata.
  • Przez miasto wciąż przejeżdża ponad 24 tys. pojazdów na dobę.

Co dokładnie podpisano

7 lipca 2026 roku w Ministerstwie Infrastruktury w Warszawie sekretarz stanu Stanisław Bukowiec, pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu, podpisał Program Inwestycji dla budowy obwodnicy Strzelec Opolskich. W spotkaniu uczestniczyli m.in. burmistrz Jan Wróblewski, członek zarządu województwa Robert Węgrzyn, członek zarządu powiatu Janusz Żyłka, prezes opolskiego PSL Marcin Oszańca oraz poseł KO Tomasz Kostuś.

- Na tę wiadomość mieszkańcy czekali od wielu lat. Program inwestycji to bardzo ważny etap - mówił po podpisaniu burmistrz Jan Wróblewski. I trudno się z tym nie zgodzić: dla miasta, które o obwodnicy słyszy od ponad dwóch dekad, to moment naprawdę ważny.

Po co nam ta obwodnica

Żeby zrozumieć emocje, wystarczy jedna liczba. Przez Strzelce Opolskie, drogą krajową nr 94, w dni robocze przejeżdża ponad 24 tysiące pojazdów na dobę - w tym ciężko obciążone tiry, które suną tuż obok domów, szkół i przejść dla pieszych. To korki, hałas, drgania, spaliny i codzienne ryzyko, z którym mieszkańcy centrum żyją od lat.

Obwodnica ma to zmienić: około 8,5 km nowej trasy w ciągu DK94, z wiaduktami i bezpiecznymi przejściami, ma wyprowadzić tranzyt poza miasto. Potrzeba jest realna i nikt jej nie kwestionuje. Pytanie brzmi tylko: kiedy.

Liczby, które studzą entuzjazm

2,5 mln
za samą dokumentację
3 lata
na przygotowanie papierów
~300 mln
na samą budowę

Te pierwsze 2,5 mln zł na papiery kładą na stół samorządy - gmina i województwo. - To te samorządy wykładają środki na pierwszy etap: 2,5 miliona złotych na dokumentację - przyznał Marcin Oszańca. Innymi słowy: dziś zapada zgoda, żeby przez 3 lata powstawał projekt. Dopiero potem zacznie się rozmowa o łopatach i przetargach - a koszt budowy jest aż 120 razy większy niż koszt dokumentacji. Krótko: 2,5 mln zł to dopiero rozgrzewka przed wydatkiem rzędu 300 mln zł.

Dwadzieścia lat obietnic

O obwodnicy Strzelec mówi się od ponad 20 lat. Temat regularnie wracał - najczęściej przy okazji kolejnych kampanii wyborczych - i równie regularnie znikał. Realny przełom przyszedł dopiero w marcu 2025 roku, gdy ministerstwo poinformowało o zleceniu opolskiej GDDKiA przygotowania wstępnego planu. Lipcowy podpis to kolejny krok na tej długiej drodze.

Mieszkańcy już to policzyli

Pod informacją o podpisaniu programu w sieci od razu zawrzało. Komentarze mieszkańców celnie oddają to, o co wielu chciałoby zapytać urzędników. Najczęściej powtarza się jedna obawa: że to bardziej gest przed wyborami niż realna data przejazdu.

Jest wyraźnie napisane: ta decyzja otwiera ścieżki, czyli jeszcze długo długo nic. Ale następne wybory samorządowe będzie można o ten postulat znowu oprzeć.

Wojciech P.

Czy moglibyście tak po ludzku opisać, co realnie daje ta umowa? Bo teraz 3 lata opracowań z kasy gminy i województwa, a potem? Będzie inwestycja, czy znów 20 lat oczekiwania na finansowanie?

Jose M.

3 lata dokumentacja, 3 lata zbieranie kasy, 4 lata budowa. Bardziej realnie: z 10 lat.

Daniel J.

2,5 mln za dokumentację, która ma powstać w około 3 lata!? To budowa samej drogi zajmie 20 lat - czy dla pewności lepiej termin realizacji wyznaczyć od razu w nowym stuleciu?

Mateusz M.

Jeden z komentujących skwitował to najkrócej: "Co szkodzi obiecać". I choć brzmi to gorzko, trudno o lepsze podsumowanie nastrojów - bo dla mieszkańca liczy się nie podpis na dokumencie, tylko dzień, w którym pierwszy tir zniknie z centrum miasta.

Pytanie, które zadaje pół miasta

Jeśli same dokumenty to 3 lata i 2,5 mln zł, to kiedy realnie pojedziemy obwodnicą - za 5 lat, za 10, a może za 20?

Nie chodzi o to, żeby psuć dobry moment. Program to realny postęp - większy niż cokolwiek, co udało się osiągnąć przez poprzednie dwie dekady. Ale mieszkańcy mają pełne prawo pytać wprost. Historia tej inwestycji uczy ostrożności. Kibicujemy, żeby tym razem od podpisu do pierwszego przejazdu nie minęła kolejna dekada - i żeby te 24 tysiące pojazdów na dobę jak najszybciej zniknęły z centrum miasta. Będziemy tę sprawę pilnować i informować Was na bieżąco.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Napisz komentarz

Bez logowania - wystarczy podpis i treść.