Brzeziny bez sołtysa: mieszkańcy mogą stracić 25 tysięcy złotych
Wybory sołtysa w Brzezinach utknęły w martwym punkcie. Po tym, jak w czerwcu z funkcji zrezygnował Roman Bem, pełniący tę rolę przez trzynaście lat, wieś wciąż nie wyłoniła jego następcy. Sytuację komplikuje fakt, że wcześniej z pracy w radzie sołeckiej odeszło kilku członków.
13 lat sprawowania funkcji przez poprzedniego sołtysa | 25 000 kwota w złotych, którą wieś może stracić | 19 dzień sierpnia, w którym odbyło się drugie zebranie |
Mieszkańcy wskazują na trudną sytuację wokół planowanej w pobliżu biometanowni. Obawy przed uciążliwym fetorem i ruchem ciężarówek sprawiają, że kandydaci na sołtysa boją się wziąć na siebie ciężar walki z inwestycją. Dodatkowo społeczność czuje rozgoryczenie brakiem remontów, m.in. zniszczonego przystanku autobusowego czy utwardzenia drogi.
Dwie próby wyboru nowego lidera - w lipcu oraz 19 sierpnia - zakończyły się niepowodzeniem z powodu braku chętnych, mimo obecności radnych Mieczysława Wojtaszka i Piotra Kolocha. Anna Parkitna, przewodnicząca rady sołeckiej, podkreśla, że mieszkańcy nadal prowadzą rozmowy, by ostatecznie wybrać lidera.
Czasu jest niewiele - jeśli wniosek o fundusz sołecki nie zostanie złożony do końca września, wieś bezpowrotnie straci 25 tysięcy złotych na lokalne inwestycje. W związku z tym na wrzesień zaplanowano trzecie zebranie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.