Polska Grupa Biogazowa broni biometanowni w Warmatowicach - inwestor odpowiada mieszkańcom
Spór o planowaną biometanownię w Warmątowicach wszedł w nowy etap. Głos zabrał inwestor - Polska Grupa Biogazowa - który za pośrednictwem swojego przedstawiciela Jarosława Krila odpowiedział na obawy mieszkańców. Zdaniem spółki niepokój społeczny wynika z niezrozumienia nowoczesnych technologii, a sama instalacja ma być dla okolicy całkowicie bezpieczna.
Inwestor: obawy biorą się z niezrozumienia technologii
Polska Grupa Biogazowa po raz pierwszy tak wyraźnie odniosła się do protestów części mieszkańców. W stanowisku przekazanym przez Jarosława Krila spółka przekonuje, że zgłaszane wątpliwości nie mają podstaw w faktach, lecz wynikają z niezrozumienia nowoczesnych technologii stosowanych przy produkcji biometanu.
Inwestor podkreśla przy tym kilka kluczowych parametrów planowanej inwestycji:
- instalacja ma stanąć ponad 1,3 km od zabudowy mieszkalnej,
- jej moc ma wynosić powyżej 0,5 MW,
- dostęp do obiektu ma prowadzić drogami krajowymi nr 88 i 94.
Transport, izolacja i poferment - co obiecuje spółka
Jednym z głównych zarzutów mieszkańców były obawy o wzmożony ruch ciężarówek oraz uciążliwości zapachowe. Polska Grupa Biogazowa odpowiada na nie wprost. Zdaniem inwestora transport nie spowoduje dodatkowych utrudnień w okolicy, a cały proces przetwarzania ma odbywać się w systemach „całkowicie odizolowanych od otoczenia”.
Spółka odnosi się także do kwestii pofermentu, czyli pozostałości po produkcji biometanu, która budziła najwięcej emocji wśród mieszkańców. PGB zapewnia, że jest to „bezwonny produkt” oraz „pełnowartościowa substancja organiczna”, która może być wykorzystywana rolniczo.
Decyzja wciąż przed nami - termin do 12 czerwca
Stanowisko inwestora nie kończy sprawy. Wciąż trwa procedura administracyjna, a kluczowy głos należy do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Termin odpowiedzi dla RDOŚ przedłużono do 12 czerwca 2026 roku, co oznacza, że mieszkańcy i samorząd mają jeszcze czas na przedstawienie swoich argumentów.
Spór o biometanownię w Warmątowicach pokazuje napięcie, które coraz częściej towarzyszy inwestycjom w energetykę odnawialną na terenach wiejskich. Z jednej strony inwestor mówi o nowoczesnej, bezpiecznej technologii i odległości ponad 1,3 km od domów. Z drugiej - część mieszkańców oczekuje twardych gwarancji, że codzienne życie w okolicy się nie zmieni. Najbliższe tygodnie i decyzja RDOŚ pokażą, czyje argumenty okażą się rozstrzygające.
Źródło: strzelce360.pl
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.