Zawieszony ksiądz z Zawady posługiwał kiedyś w Strzelcach. Sprawa ks. Sobka trafiła do Watykanu
Sprawa, która od lutego elektryzuje mieszkańców gminy Turawa, ma swój wątek także w Strzelcach Opolskich. Ks. Mariusz Sobek, zawieszony proboszcz parafii św. Floriana w Zawadzie, przed laty posługiwał bowiem w naszym mieście - jako wikary parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. Dziś jego sprawa trafiła aż do Watykanu. Co dokładnie wiadomo, a czego - wbrew krążącym plotkom - wciąż nie wiadomo?
Kim jest ks. Mariusz Sobek i co łączy go ze Strzelcami
Dla części mieszkańców Strzelec Opolskich nazwisko ks. Mariusza Sobka może brzmieć znajomo. Zanim objął parafię w Zawadzie, młody wówczas ksiądz przez rok posługiwał właśnie w naszym mieście. Jak wynika z danych parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Strzelcach Opolskich, ks. Sobek pełnił tu funkcję wikarego w latach 2004-2005.
Po latach posługi w różnych miejscach diecezji opolskiej, od 2015 roku kierował parafią św. Floriana w Zawadzie w gminie Turawa. I to właśnie tam, na początku 2026 roku, jego nazwisko trafiło na czołówki regionalnych mediów - w okolicznościach, które do dziś budzą wiele pytań.
Co się wydarzyło? Nagłe zniknięcie proboszcza
Wszystko zaczęło się pod koniec lutego 2026 roku. Proboszcz parafii w Zawadzie został niespodziewanie odsunięty od pełnienia obowiązków. Z dnia na dzień przestał się pojawiać, a wśród parafian zawrzało.
15 lutego 2026 roku wierni usłyszeli oficjalny komunikat. Na ks. Sobka nałożnono konkretne ograniczenia:
- zakaz przebywania na terenie parafii,
- zakaz kontaktowania się z wiernymi.
Dla niewielkiej społeczności, w której wszyscy się znają, był to szok. Tajemnicze zniknięcie duszpasterza szybko obrosło plotkami - tym bardziej, że oficjalnych informacji było jak na lekarstwo.
Postępowanie wszczęła Diecezja Opolska
Jak ustaliły regionalne media, sprawę badał Sąd Diecezji Opolskiej. Chodziło o tzw. postępowanie wstępne. W sprawę zaangażowany był również Delegat Biskupa Opolskiego ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży, ks. Sylwester Pruski.
I tu dochodzimy do najważniejszego - i najczęściej przekręcanego - punktu całej sprawy.
Uwaga: zarzutów NIE postawiono
Mimo krążących w sieci domysłów, oficjalne stanowisko diecezji jest jednoznaczne. Jak przekazał delegat ks. Sylwester Pruski, na etapie ogłoszenia komunikatu (15 lutego) „duchownemu nie postawiono żadnych zarzutów, a postępowanie wstępne ma na celu jedynie zweryfikowanie wiarygodności otrzymanych treści”.
Innymi słowy: Kościół sprawdzał, czy informacje, które wpłynęły do biskupa, są wiarygodne. Kuria nie ujawniła ani charakteru tych informacji, ani ich źródła. Nie podano publicznie, czego dokładnie dotyczyły. To bardzo ważne - i prosimy o to, by nie wyciągać pochopnych wniosków tam, gdzie oficjalnie nie padły żadne oskarżenia.
Ksiądz sam złożył rezygnację. Sprawa trafiła do Watykanu
W kolejnych tygodniach sprawa nabrała biegu. Jak poinformował rzecznik kurii ks. Joachim Kobienia, ks. Mariusz Sobek sam złożył pisemną rezygnację z urzędu proboszcza.
Sąd Diecezji Opolskiej zakończył swoje czynności i przekazał zgromadzoną dokumentację do Stolicy Apostolskiej. Oznacza to, że ostateczne decyzje w tej sprawie należą już nie do Opola, lecz do Watykanu. To właśnie ten wątek - zaangażowanie najwyższych władz Kościoła - najbardziej poruszył opinię publiczną.
Mieszkańcy podzieleni
Sprawa od miesięcy budzi emocje. Część wiernych jest oburzona samą sytuacją i brakiem jasnych informacji. Inni stają w obronie księdza, podkreślając, że dopóki nie zapadły żadne rozstrzygnięcia, należy zachować powściągliwość. Brak oficjalnych szczegółów sprawia, że pole do domysłów jest ogromne - a to nigdy nie służy rzetelnej ocenie.
Co dalej?
Na ten moment sprawa pozostaje otwarta. Dokumentacja jest w Watykanie, a decyzje należą do Stolicy Apostolskiej. Nie znamy harmonogramu, nie znamy rozstrzygnięcia. Pewne jest jedno: ks. Mariusz Sobek nie jest już proboszczem w Zawadzie, a jego sprawa stała się jedną z głośniejszych w diecezji opolskiej w ostatnich miesiącach.
Będziemy śledzić dalszy rozwój wydarzeń. Jeśli znacie ks. Sobka z czasów jego posługi w Strzelcach Opolskich i chcecie podzielić się swoją - rzeczową - relacją, napiszcie do nas.
Artykuł opracowany na podstawie publicznie dostępnych informacji oraz oficjalnych komunikatów Diecezji Opolskiej. Wobec ks. Mariusza Sobka nie postawiono zarzutów; obowiązuje domniemanie niewinności.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.