Wiadomości
Strzelce Opolskie. Biometanownia w Warmątowicach pod lupą radnych i mieszkańców
Radni w Strzelcach Opolskich zagłosowali za wprowadzeniem do planu zagospodarowania przestrzennego zapisu zakazującego budowy biogazowni, co ma powstrzymać kontrowersyjną inwestycję w Warmątowicach.
- Rada Miejska przyjęła zakaz lokalizacji biogazowni w Strzeleckim Parku Przemysłowym.
- Decyzja zapadła stosunkiem głosów 11 do 9 przy jednym wstrzymującym się.
- Inwestor złożył skargę na urzędową przewlekłość, a SKO wyznaczyło gmini dwumiesięczny termin.
- Do 9 listopada gmina musi przekazać do RDOŚ stanowisko w sprawie zgodności z planem.
Przedmiotem burzliwej dyskusji na sesji Rady Miejskiej był projekt uchwały dotyczący zmian w planie Strzeleckiego Parku Przemysłowego. Na tym terenie inwestycję planuje Polska Grupa Biogazowa. Za przyjęciem dokumentu zakazującego takich instalacji opowiedziało się 11 radnych, 9 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu.
Protesty i spór o zapisy planu
Przed obrady na schodach ratusza wyszedł Komitet Protestacyjny Stop Biometanowni, organizując konferencję prasową. Oświadczenia publicznie odczytali tam m.in. radni Pelagia Ochwat, Mieczysław Wojtaszek oraz Piotr Koloch. Ten ostatni zwracał uwagę, że przyjęty zapis teoretycznie eliminuje biogazownie, ale może nie obejmować instalacji przetwarzających surowy biogaz dostarczany z innych miejsc. W odpowiedzi architekt miejska Magdalena Wolańska tłumaczyła zebranym, że termin ten należy rozumieć szeroko, a zakaz uderza również w planowane biometanownie. Dodała zarazem, że całą procedurę ruszono w marcu i nie było już przestrzeni na korekty.
Burmistrz Jan Wróblewski mocno wspierał te działania, argumentując, że uchwała stanowi odpowiedź na głosy sprzeciwu lokalnej społeczności i ułatwi zatrzymanie przedsięwzięcia. W jego ocenie dokument wejdzie w życie za miesiąc i otworzy drogę do wydania odmownej decyzji środowiskowej. Mieszkańcy otrzymali jednak prawo głosu dopiero na samym końcu posiedzenia, już po zakończeniu głosowania nad uchwałą.
Problemy prawne i naciski urzędowe
Głównym punktem ogólnomiejscego konfliktu pozostaje decyzja środowiskowa związana z budową biogazowni i instalacji uszlachetniającej gaz w Warmątowicach. Protesty trwają nieprzerwanie od marca, gdy po raz pierwszy opublikowano oficjalne obwieszczenie o ocenie oddziaływania na środowisko. W międzyczasie inwestor postanowił działać prawnie i złożył skargę na przewlekłe procedowanie sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz oficjalne ponaglenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
SKO rozpatrzyło sprawę 22 września, przyznając rację inwestorowi i wyznaczając urzędnikom dwumiesięczny termin na sfinalizowanie czynności. Z tego powodu do 9 listopada gmina musi przedstawić w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska ostateczne i bezapelacyjne stanowisko odnoszące się do zgodności inwestycji z aktualnym planem miejscowym. Co więcej, już 28 października urzędnicy wydali oficjalną decyzję odmawiającą zgody na realizację przyłącza gazowego ze względu na kolizję z wcześniejszym planem zagospodarowania z kwietnia 2016 roku.
Szeroki kontekst planistyczny
Warto zauważyć, że spory wokół dokumentów planistycznych stają się w kraju powszechne, a zaniedbania w dialogu społecznym niosą ryzyko zatrzymania kluczowych projektów OZE. Krajowe przepisy przeszły istotne modyfikacje, wprowadzając m.in. aukcyjny system wsparcia dla instalacji biometanowych o mocy powyżej 1 MW oraz uproszczenia formalne. Równolegle polskie gminy wdrażają nowe plany ogólne zastępujące dawne studia, co w wielu miejscach wywołuje napięcia i lawinę skarg prawnych. Prawnicy ostrzegają, że pośpiech samorządów dążących do terminowego zamknięcia procedur może skutkować masowym uchylaniem dokumentów przez wojewodów i sądy administracyjne z powodu wad w konsultacjach z obywatelami.
Korzystaliśmy też z: swiatoze.pl


